Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: Jak oswoić psa z chomikiem. Pytania . Wszystkie pytania; Czy mogę oswoić psa z chomikiem 2012-11-11 12:18:11; Załóż nowy klub
Nagradzaj psa smakołykami, gdy się uspokoi. Pamiętaj, że pies reaguje na Twoje emocje, musisz więc zachować spokój i przemawiać do niego pewnym tonem. Jak pozbyć się lęku przed psami? Jak sobie radzić? Zaprzyjaźnij się z łagodnym pieskiem, a. najlepiej szczeniaczkiem. Oswajaj się lub swoje dziecko stopniowo.
Jak szybko oswoić psa? Oswajanie możesz zacząć od wyjścia z domu, ale tylko na chwilę. Stopniowo zwiększaj czas nieobecności. Po powrocie nagródź psa smakołykiem. Możesz również pobawić się z czworonogiem przed wyjściem z domu lub wyjść z nim na długi spacer. Czy pies wybiera sobie jednego wlasciciela?
Następnej nocy zmień pokój w którym śpi kot. Mój spał 3 noce w osobnym pokoju, a potem pies nie chciał do niego wejść. Jeśli pies przy pierwszym poznaniu wykazuje agresję, zamykamy kota w jednym pokoju na 2-3 dni, a potem zmieniamy pokój i pozwalamy psu wejść do poprzedniego, pies oswoi się z zapachem kota. Mój kot 3 dnia
Twój pies panicznie boi się sylwestra i fajerwerków? W tym dniu straszliwie szczeka, wyje i chowa się w różnych miejscach? Pies jest niespokojny w sylwestra,
Dla psa stresujący może być kontakt z obcymi ludźmi na wąskich schodach. Trudno również przewidzieć jak się zachowa, kiedy będzie musiał wejść do windy, w której znajduje się już kilka osób. Przewidujący opiekun powinien go z nią oswoić, najlepiej w tym czasie, kiedy mało kto z niej korzysta.
Jak oswoić ze sobą dwa psy ? Mam psa kundelka, 5 ( lub 6 ) letniego . Dzisiaj dostałam drugiego psa ( również kundelek, 3 mies.). Problem jest w tym, że ten starszy szczeka na niego od razu jak go zobaczy.
qqyw0VN. Pojawienie się w domu małego człowieka jest ogromną zmianą dla młodych rodziców, ale również dla ich pupili. Istnieje wiele mitów na temat relacji kotów z dziećmi. Jak jest naprawdę? Czy koty i noworodki mogą ze sobą współistnieć?Koty nie reagują najlepiej na zmiany. Są zwierzętami terytorialnymi i stosunkowo trudno jest im zaakceptować nową sytuację. Oczywiście zmiany są naturalną częścią życia i przygotowanie do nich kota jest możliwe, ale wymaga zrozumienia i cierpliwości. Noworodek przynosi do domu całkiem nowe zapachy, a te szpitalne są dla zwierząt wyjątkowo drażniące. Należy także pamiętać, że dziecko wiąże się najczęściej z krzykiem, płaczem i zabraniem 100% uwagi opiekunów, która wcześniej należała do pupila. Większość poczułaby się zdezorientowana, więc jak ma to rozumieć kot? Czy kot zagraża noworodkowi? Krąży wiele mitów na temat tego, jakoby koty miały atakować małe dzieci, gryźć je i drapać. Nie ma to nic wspólnego z prawdą. Koty są bardzo ciekawe świata i Twój kot będzie z pewnością bardzo zainteresowany małym stworzeniem, które pojawiło się na jego terytorium, ale nie wyrządzi mu żadnej krzywdy (o ile oczywiście nie ma poważnych problemów behawioralnych, o których wiesz). Większość kotów jest albo bardzo przyjaźnie nastawiona do noworodków, albo od nich ucieka, kiedy usłyszy ich krzyk. Kot, który regularnie odwiedza lekarza weterynarii, został zaszczepiony zgodnie z książeczką szczepień, a także jest odrobaczany, nie stanowi żadnego zagrożenia chorobowego dla ciężarnej kobiety jak i już narodzonego dziecka. Bardzo często słyszy się o toksoplazmozie, jednak według badań większe ryzyko zarażenia się nią niesie jedzenie niemytych owoców i warzyw, a także mięsa. W przypadku kotów wektorem zakażenia są odchody, które musiałyby leżeć w kuwecie parę dni, aby drobnoustroje mogły się rozwinąć i stanowić realne zagrożenie. Jak przygotować dom na pojawienie się dziecka? Oswajanie kota z małym domownikiem należy zacząć na długo przed porodem. Kiedy tylko urządzicie pokój dla dziecka, kot powinien mieć możliwość przechadzania się po nim, obwąchania wszystkich nowych sprzętów i pozostawienia swojego zapachu. Może się zdarzyć, że kot zechce wypróbować łóżeczko, czy przewijak w roli legowiska. Pozwól mu - powinien się oswoić z wszystkimi nowościami. Jeśli jednak nie chcesz, by kot wylegiwał się w łóżeczku, czy wózku, musisz mu to zakomunikować od razu i za każdym razem, kiedy będzie próbował na nie wskoczyć. Niekonsekwencja działa na Twoja niekorzyść. Dobrym pomysłem jest także zaaranżowanie miejsc dostępnych tylko dla kota w nowym pokoju. Mogą to być np. kocie półki ścienne , legowisko (np. na parapet), drapak, itp. Pozwoli to poczuć się kotu bezpieczniej w nieznanej dotychczas przestrzeni i przy nowym członku rodziny. Dołoży to także zasobów kotu, które nadają stabilizację psychologiczną narodzeniu dziecka, ale jeszcze przed jego przyniesieniem do domu, niech jedna osoba – tata, ktoś z rodziny, przyjaciele, przynosi rzeczy przesiąknięte tamtejszym zapachem. Mogą to być ubranka, kocyk czy zabawka. Pozwólcie kotu na spokojnie zapoznanie się z nowym domownikiem. Połóżcie noworodka w bezpieczne, ale odkryte miejsce, gdzie kot będzie mógł podejść z każdej strony, obwąchać i przywitać się na swój sposób. Jak przyzwyczaić kota do noworodka? Tak jak w przypadku powyższego punktu, można zacząć oswajanie na długo przed porodem, poprzez odtwarzanie kotu dźwięków płaczu i innych wydawanych przez noworodka. Najlepiej zacząć od ściszonych dźwięków i stopniowo podkręcać głośność. Pamiętajmy również, że kot wymaga czułości i uwagi. To oczywiste, że po porodzie siłą rzeczy będzie jej dostawał mniej, ponieważ dziecko początkowo pochłonie większość czasu. Dlatego należy nieco zmniejszać czas poświęcany kotu już przed porodem, czy nie czuł się odrzucony. Jednak mimo nowych obowiązków nie można zapominać o kocim domowniku i poświęcać mu czas i uwagę, przytulać i zabawiać. Jest to niezwykle istotne, ponieważ koty tak drastycznie pozbawione uwagi popadają w depresję. Zdecydowanie lepiej zapobiegać, niż leczyć, szczególnie, że przecież miłością darzymy zarówno kota, jak i noworodka. Jeśli wiesz, że Twój kot jest nerwowy i obawiasz się pierwszego spotkania z małym dzieckiem, możesz zaopatrzyć się w środki relaksujące dla kota. Są to preparaty zmniejszające napięcie i poprawiające nastrój, takie jak:1. Preparaty ziołowe2. Suplementy3. Feromony (niektóre preparaty można włożyć do kontaktu jak dyfuzor zapachowy, uwalniają wtedy uspokajającą dla kota woń) Jeszcze jednym świetnym sposobem jest przywiezienie ze szpitala ubranek i kocyków dziecka, by dać kotu kilka dni na oswojenie się w nowym zapachem, przez to pierwsze spotkanie i przyzwyczajenie się kota do dziecka powinno odbyć się bez większych problemów. Wychowywanie dziecka w obecności zwierząt, a tym bardziej milusińskich kotów, bardzo pozytywnie wpływa na ich rozwój psychoruchowy. Warto zrobić wszystko, aby pupil od razu nie zraził się do noworodka i aby rozwinęła się między nimi wyjątkowa przyjaźń. Maja Magiera Komentarze Nie znaleziono żadnych opinii
Re: JAK OSWOIC PSA Z DZIECKIEM??? Uważam, że nic gorszego nie może pieska spotkać. Nie róbcie tego, bo to niczego nie zmieni, a może tylko pogorszyć stosunki Waszego dziecka z psem. Jak wcześniej pisała Koralka, absolutnie nie wolno odsuwać psa od dziecka, nie można dać mu odczuć, że jest niepotrzebny, trzeba poświęcać mu zawsze troszkę czasu na zabawę czy pieszczoty, nie można wypędzać go z pokoju dziecka, gdy np. przewijamy czy kąpiemy dziecko itp, itd. Jeśli pies zauważy, że jest już w domu niepotrzebny, bo całą uwagę rodziny skupia na sobie dziecko, może stać się agresywny w stosunku do nowego domownika. Poza tym, gdy pies będzie izolowany istnieje prawdopodobieństwo, że dziecko będzie się bało psa, a wtedy już pojawia się poważny problem. Moi znajomi popełnili ten właśnie błąd i teraz pies musi być zamykany w ogrodzie, bo ich córeczka panikuje na widok “dziwnego stwora” (mimo, że piesek jest łagodny jak baranek). Co do oswojenia psa z dzieckiem to zgadzam się z tym, co pisały wyżej dziewczyny (rozmawiałam o tym z koleżanką treserką i tak mi właśnie poradziła), czyli będąc jeszcze w szpitalu trzeba dać psu do powąchania pieluszkę dziecka, żeby pies oswoił się z zapachem. Po przyjeździe do domu ze szpitala należy pokazać psu dziecko i jeśli tego będzie chciał pozwolić mu polizać dziecko. Najlepiej osłonić twarz dziecka pieluszką, żeby pies jej nie polizał. Muszę Wam powiedzieć, że ja też troszkę się martwię, bo nasz pies mimo swoich 2 lat jest jeszcze “dzieckiem” – ma pstro w głowie, jest pełna energii, ciągle skacze, fika, jest dosłownie szalona, a swoją masę ma, bo to berneńczyk… Dzieci uwielbia do tego stopnia, że musi każde wylizać od stóp do głów. Jak zobaczy wózek trzeba ją mocno trzymać, żeby do niego nie podleciała i nie próbowała się “przywitać” z pasażerem… Dzieci, które już chodzą przewraca jednym machnięciem ogona, i oczywiście liże dziecko po twarzy i rączkach… Mam nadzieję, że do czasu gdy Ingusia będzie chodzić, nasza psunia trochę spoważnieje.
Jak chronić psa przed nowotworem ? Wprawdzie nie przeprowadza się badań psów pod kątem profilaktyki antynowotworowej, ale to nie znaczy, że należy przyjąć filozofię „co będzie, to będzie”. Jest cały szereg czynników, o których wiadmo, że nie tylko stwarzają sprzyjające warunki dla rozwoju chorób nowotworowych, ale są ich niekwestionowaną przyczyną. Bardzo ważne jest zdrowe żywienie. Podobnie jak ludzie, również psy są narażone na działanie czynników rakotwórczych, obecnych w produktach spożywczych. W licznych programach telewizyjnych edukuje się społeczeństwo, żeby wyrobić nawyk zdrowego żywienia. Powoli zaczyna się również mówić o jakości pożywienia dla zwierząt. Nie ulega wątpliwości, że najwygodniejsza jest sucha karma, bo pozwala dostosować ilość i rodzaj składników do konkretnych potrzeb psa na każdym etapie jego życia. Trzeba mieć jednak świadomość, że karma karmie nierówna. Jest na rynku wiele marek, które powinno się omijać z daleka, pełne „produktów pochodzenia zwierzęcego” czyli odpadów poubojowych, które nie mają nic wspólnego z mięsem, ale za to szczodrze uzupełnionych środkami konserwującymi polepszającymi smak, kolor. Należy czytać etykiety i nie dać się zwieść formule „środki konserwujące dozwolone przez Unię Europejską, bo niestety Unia, która z wielką powagą zajęła się problemem krzywizny banana i ogórka i każdy zakrzywiony nakazała odrzucać, na stosowanie chemicznych konserwantów przymyka oczy. Prowadzone w Stanach Zjednoczonych badania wykazały, że główną przyczyną znacznego wzrostu zachorowań psów na nowotwory jest BHA BHT i ethoxyquina, powszechnie używane do konserwowania karm dla psów. Każda karma wymaga użycia środka, który gwarantuje utrzymanie świeżości, ale jedynym, choć dużo droższym i dlatego niezbyt przez wielu producentów lubianym, naturalnym środkiem konserwujacym jest witamina E. Jeśli tej informacji nie ma na etykiecie, to znaczy, że karma jest chemicznie konserwowana, bo gdyby była, producent bez wątpienia by się tym pochwalił. Czynnikiem, który sprzyja powstaniu nowotworu skóry jest silne nasłonecznienie, pod tym względem u psów jest podobnie jak u ludzi. Nie popełniajmy więc błędu i nie obcinajmy za bardzo psiej sierści na lato, bo nieprzyzwyczajona do silnej ekspozycji słonecznej skóra jest bardzo delikatna i może ulec poparzeniu. Jeśli zabieramy psa na wakacje, w upalny dzień smarujmy jego truflę nosową kremem zawierającym filtr UV, może być ten sam, którego używa jego właściciel. Najbardziej narażone są psy o jasnej trufli nosowej i oczywiście wszystkie nagie psy, w przypadku których należy zachować szczególne środki ostrożności i nie wyprowadzać ich w samo południe. I wreszcie problem, który budzi dużo emocji i jest częstym przedmiotem dyskusji i sporów – czy sterylizacja zapobiega powstaniu nowotworów. Tak i zostało to wielokrotnie potwierdzone. Niestety wiele osób ma opory przed podjeciem decyzji o sterylizacji, mimo że mają na co dzień wiele problemów z ropomaciczem i ciążami urojonymi. Niestety ciągle jeszcze pokutuje przekonanie, że najlepszym lekiem na ciąże urojone jest macierzyństwo i bardzo wielu właścicieli suk trudno przekonać, że jest to bzdura, bo ciąża i wydanie na świat potomstwa jeszcze bardziej rozbudza instynkt macierzyński. Co się tyczy suk najczęstszym rodzajem nowotworu są guzy gruczołu mlekowego, z czego większość to nowotwory złośliwe, dające przerzuty do innych narządów, bardzo źle rokujące. Jest to jednocześnie jeden z nielicznych nowotworów, któremu skutecznie można zapobiec. Tym lekiem na całe zło jest sterylizacja, która zawsze zmniejsza ryzyko wystąpienia guzów gruczołu mlekowego, ale przeprowadzona przed pierwszą cieczką redukuje je do 0,05%, czyli praktycznie do zera. Sterylizacja wykonana między pierwszą a drugą cieczką zmniejsza to ryzyko do 8%, natomiast między drugą a trzecią do 25%. Później też warto się na nią zdecydować, bo choć efekty nie są już tak spektakularne, to sterylizacja zawsze całkowicie likwiduje problem ropomacicza oraz ryzyko powstania złośliwych nowotworów układu rozrodczego, np. jajników czy macicy. Psy, u których jedno lub oba jadra nie zeszły we właściwym czasie do worka mosznowego, powinny być koniecznie poddane leczeniu, bo istnieje bardzo duże niebezpieczeństwo, że pozostawione w jamie brzusznej jądro może być przyczyną nowotworu. Chirurgiczne usunięcie uwięźniętego jądra zmniejsza to ryzyko do zera. Nie ulega watpliwości, że jeśli chodzi o profilaktykę antynowotworową, oprócz okresowych wizyt kontrolnych u lekarza weterynarii, najwięcej może zrobić sam właściciel. Podstawą jest bardzo uważne obserwowanie psa, u mocno owłosionych przeczesywanie palcami głęboko aż do skóry jego sierści miejsce przy miejscu w poszukiwaniu narośli oraz wyczulenie na wszystkie zmiany w jego zachowaniu, takie jak: posmutnienie, brak apetytu, utrata wagi, pogorszenie jakości owłosienia, trudności z chodzeniem, połykaniem.
Pojawienie się w domu dziecka to prawdziwa rewolucja. Każdy szczegół życia ulega zmianie. W centrum wszystkich czynności stoi noworodek, który na samym początku życia domaga się niemal nieustannej obecności rodziców, a przede wszystkim mamy. Jednak co w sytuacji, gdy mama jest także właścicielką psa? Jest to niezwykle trudny czas dla psich pupili, które bez wcześniejszego przygotowania mogą poczuć się odrzucone i niechciane. Wykluczenie ze stada jest bardzo stresującą sytuacją, uruchamiającą silny lęk o przetrwanie. Z tego powodu rodzi się wiele problemów behawioralnych, których jednak dzięki odpowiedniemu przygotowaniu psa można uniknąć. Ponadto jesteśmy w stanie wychować nie tylko psa, który będzie posłuszny, nie będzie przeszkadzał i nie będzie stanowił niebezpieczeństwa dla dziecka – do tego potrzeba jedynie saszetki smakołyków i trochę poświęconego czasu – lecz przede wszystkim wspaniałego przyjaciela i wiernego towarzysza naszego dziecka, któremu będzie na nim zależało bardziej niż na swoim istnieniu. Aby to osiągnąć, pracę należy zacząć już w czasie ciąży. Ciąża jest to czas oczekiwania na dziecko, podczas którego mały organizm rozwija się w łonie matki, ale także czas, który daje możliwość przygotowania się do nowej roli każdemu członkowi rodziny. W tych przygotowaniach nie można ominąć psa. Od czego zacząć? Wybuduj z psem odpowiednią więź Zdrowa więź łącząca psa z właścicielem jest kluczowa dla odpowiedniego zachowania psa. Pies został udomowiony, aby pomagać człowiekowi w jego codzienności. Z tego powodu w sposób naturalny lubi angażować się w codzienne aktywności właściciela. Wspólny spacer, odpoczynek, ćwiczenia, zabawa, pieszczoty to przepis na wybudowanie odpowiedniej relacji. Nie można zapominać, że pies czuje się najbardziej bezpieczny i spełniony wtedy, gdy w sposób naturalny jest podporządkowany człowiekowi. Teoria dominacji, która zakładała, że pies ciągle zabiega, aby przejąć dowodzenie w stadzie, dlatego to my powinniśmy być ciągle czujni, już dawno została obalona. Pies nie potrzebuje być w centrum uwagi właściciela, a przebywać na jej peryferiach – towarzyszyć, obserwować, jak trzeba, to pomagać. Jeśli jednak pies nieustannie domaga się uwagi, oznacza to, że równowaga pomiędzy potrzebą kontaktu z człowiekiem, jedzeniem, zabawą i pracą została zachwiana i pies odczuwa niedobór na którymś z tych obszarów. Muszą one być dawkowane w odpowiednich proporcjach, które zależą od rasy i typu psa. Niestety, nawet całodniowe leżenie z psem na kanapie i głaskanie nie zastąpi spaceru. Codzienne, nawet wielogodzinne spacery w ciszy nie zaspokoją potrzeby pracy i wspólnej zabawy itd. Aby osiągnąć równowagę na tych płaszczyznach, najlepiej jest wprowadzić w miarę stały harmonogram dnia, w którym będzie miejsce na wszystkie wymienione potrzeby w proporcjach odpowiednich dla rasy i typu psa. Częstym błędem jest traktowanie psa jak dziecka i bycie na jego zawołanie. Jest to ogromna pułapka, ponieważ im bardziej staramy się być dla psa i stawiamy go w centrum naszych działań, paradoksalnie tym więcej niezaspokojonych potrzeb w nim się kumuluje, przez co pies uruchamia procesy kompensacyjne i domaga się więcej uwagi. Pies jest psem i odczuwa silną potrzebę prezentowania zachowań wynikających ze specyfiki swojego gatunku. Obsadzenie go w innej roli nie czyni go szczęśliwym i spełnionym. Pojawienie się dziecka na świecie, przynajmniej na samym początku, niestety zawsze odbija się negatywnie na psie. Cały dotychczasowy porządek ulega zmianie. Nagle pojawia się bowiem istota, która jest na piedestale właścicieli. Jeżeli więź z psem jest zaburzona, pojawienie się problemów behawioralnych jest bardzo prawdopodobne. Z kolei silna i zdrowa więź sprawi, że pies bardzo chętnie włączy się w proces wychowania potomstwa właścicieli i będzie się uczył nowych ról i Zadbaj o wspólne rytuały Rytuały są niezwykle istotne dla psa. Pozwalają mu odnaleźć się w ludzkim świecie i dają poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim pies potrafi przewidzieć, co wydarzy się za chwilę. Pojawienie się dziecka burzy dotychczasowy porządek. Pierwsze miesiące po narodzinach to czas ogromnego stresu dla rodziców, którzy często czują się bezsilni i podenerwowani. Pies odbiera te emocje, co dodatkowo pogłębia odczuwany przez niego stres. Musimy pamiętać, że pies nie rozumie tej sytuacji i nie potrafi spojrzeć na nią jak na etap przejściowy. Dla niego po prostu wali się cały świat. Wprowadzenie nowych rytuałów i pilnowanie ich pozwalają ustalić nowy porządek. Niezwykle ważne jest, aby pies mógł bezpośrednio uczestniczyć w rytuałach pielęgnacyjnych niemowlęcia. Dobrym pomysłem jest nauczenie psa np. wyrzucania brudnych pieluch do kosza na śmieci. Pies poczuje się przez to doceniony i potrzebny. To tylko kwestia czasu, kiedy zrozumie, że poza powiększeniem stada nic niepokojącego się nie wydarzyło. Spróbuj przewidzieć problemy, jakie mogą zaistnieć Opieka nad noworodkiem jest niezwykle absorbująca czasowo. Wymaga stałej opieki i nadzoru opiekunów. Rodzi się w tym momencie pierwszy problem – spacery. Jeżeli mieszkamy w bloku, a z dzieckiem docelowo ma zostać tylko mama, sytuacja staje się problematyczna. Oczywiście, regularne wspólne spacery z dzieckiem i psem, a nawet psami są jak najbardziej możliwe do wykonania. Na rynku jest sporo produktów, dzięki którym jest to łatwiejsze i przede wszystkim komfortowe zarówno dla mamy, jak i dla noworodka. Świetnym rozwiązaniem jest chustonoszenie od pierwszych chwil. Zapewnia bliskość mamy, dzięki czemu dziecko z reguły jest spokojne, a ręce pozostają wolne, w związku z czym panowanie nad psem jest wygodniejsze. Z doświadczenia autorki wynika, że chusta jest najwygodniejszym rozwiązaniem. Trzeba jednak najpierw opanować wiązanie. Z początku może sprawiać trudności, ale po dojściu do wprawy wcale nie trwa to dłużej niż zabezpieczenie dziecka w nosidle. Dobrze zawiązana chusta jest bezpieczna zarówno dla noworodka, jak i dla kręgosłupa mamy. Noszenie dziecka w chuście/nosidle ma także inne zalety – pozwala na spacery w miejscach, które dla wózka są niedostępne. Swobodnie możemy się wybrać na łąkę czy do lasu. Doświadczenie autorki podpowiada, że możliwe jest także zdobywanie małych górskich szczytów. Trzeba jednak pamiętać o dobrym zaopatrzeniu na czas takiej wyprawy. Przede wszystkim musimy dostosować ubiór dziecka do warunków atmosferycznych, korzystając z kurtek i bluz dla dwojga, dzięki którym bardzo skutecznie jesteśmy w stanie osłonić dziecko przed zimnem, śniegiem i deszczem. Ostatecznie jest wiele rozwiązań, dzięki którym mama nie musi rezygnować z dotychczasowych aktywności z psami. Wszystko jest kwestią organizacji. Dlatego bardzo istotne jest wcześniejsze przemyślenie możliwych rozwiązań wraz z planami awaryjnymi. Dobrze jednak poprosić o pomoc rodzinę, przyjaciół, sąsiadów lub znaleźć petsittera, który będzie mógł zająć się psem w sytuacji kryzysowej. Jeszcze w czasie ciąży należy postarać się zorganizować wspólne życie w ten sposób, aby uwzględnić w nim potrzeby psa i przyzwyczaić go do niezbędnych zmian. Jeżeli pies zawsze wychodził z właścicielką, która ma zostać mamą, warto z wyprzedzeniem ustalić, kto będzie mógł to robić w zastępstwie. Musimy mieć świadomość, że w pierwszych miesiącach życia maluszka mama będzie dla niego całym światem i będzie się domagał jej niemal stałej obecności. W zależności od temperamentu i cech osobowości dziecka świeżo upieczona mama często ma problem z zaspokojeniem nawet swoich potrzeb. Każda inna odpowiedzialność może okazać się bardzo przytłaczająca, nie mówiąc o braku sił po porodzie i konieczności regeneracji. Ważne jest, aby część opieki nad pupilem mógł z wyprzedzeniem przejąć ktoś inny, zwłaszcza gdy pies jest nadmiernie przywiązany do przyszłej mamy. W takiej sytuacji dobrym rozwiązaniem jest wprowadzenie odrobiny dystansu do psa już w okresie ciąży i postawienie nowych granic. Pies szybciej przyzwyczai się do zmian, jeżeli nastąpią one w warunkach, do których jest przyzwyczajony, czyli zanim rodzina się powiększy. To też jest dobry moment na przemyślenie, czy nadal nie będziemy mieć nic przeciwko spaniu psa w łóżku, skoro ma w nim też przebywać dziecko. Jeżeli cokolwiek ma się zmienić w rzeczywistości psa, warto to zrobić jak najszybciej. Zaplanowanie i wprowadzenie z wyprzedzeniem wszystkich zasad na pewno zaoszczędzi naszemu pupilowi ogromu stresu i frustracji, a nam problemów w momencie, kiedy – powiedzmy sobie szczerze – nie będziemy mieli czasu i sił na ich rozwiązywanie. Komendy, które mogą się przydać W procesie ustalania nowych zasad niezbędne będą komendy, dzięki którym będzie można porozumieć się z psem. Jeżeli nasz pupil nie zna podstawowych komend, trzeba będzie to jak najszybciej nadrobić. Komendy typu: „siad”, „leżeć”, „zostaw”, „na miejsce”, „zostań” są absolutną koniecznością. Są narzędziami, dzięki którym możemy dać psu do zrozumienia, jak chcemy, aby zachowywał się w stosunku do dziecka. Bardzo przydatne są także inne umiejętności, na przykład chodzenie przy nodze na luźnej smyczy, kiedy będziemy spacerować z wózkiem, oraz spokojne czekanie na wytarcie łap. Po narodzinach – powrót ze szpitala do domu Zanim przyszła mama i dziecko przekroczą próg domu, dobrze jest podłożyć psu w mieszkaniu ubranka, które maluszek miał na sobie, aby mógł się oswoić z jego zapachem. W miarę możliwości przed wprowadzeniem mamy i noworodka warto wyprowadzić psa na spacer i pierwsze spotkanie zorganizować poza domem. Dopiero potem wprowadzić psa i dziecko równocześnie do mieszkania. Zapobiegnie to elementowi zaskoczenia psa. Staraj się nie marginalizować psa Pies z całą pewnością będzie bardzo zainteresowany noworodkiem i będzie się starał za wszelką cenę go obwąchać. Powinniśmy pozwolić mu na to, równocześnie stanowczo stawiając granice, aby pies zdawał sobie sprawę z tego, że pewne zachowania, takie jak trącanie łapą czy obskakiwanie oraz wykonywanie gwałtownych ruchów, są niedozwolone. Każdy pies jest inny i będzie potrzebował różnej ilości czasu, aby oswoić się z sytuacją. Jeżeli zachowanie psa z jaki... Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów Co zyskasz, kupując prenumeratę? 6 wydań czasopisma "Animal Expert" Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej Zniżki na konferencje i szkolenia ...i wiele więcej! Sprawdź
Przyjaźń między psem i małym dzieckiem nie zawsze układa się kolorowo. Szczególnie jeśli chodzi o psa rezydenta, który od lat mieszka z nami w domu, i noworodka – istotę, która dziwnie pachnie, wydaje dziwne dźwięki, i właściwie nie wiadomo do końca, czym jest. Pies jest w o tyle trudnej sytuacji, że do tej pory był zwykle w centrum uwagi, a teraz skupienie młodych rodziców ma się przenieść na małego człowieka. Wiara, że „jakoś to będzie”, może nie wystarczyć. Jak zaprzyjaźnić psa z noworodkiem? Co warto wiedzieć o wprowadzaniu noworodka do domu, w którym mieszka już pies? Jak zaprzyjaźnić psa z noworodkiem? Poniżej przedstawiamy 5 rzeczy, o których warto pamiętać, zaprzyjaźniając czworonożnego pupila z naszym nowym członkiem rodziny. 1. Poświęcaj psu uwagę Mimo że wraz z pojawieniem się noworodka twój świat wywrócił się do góry nogami, nie możesz zapominać, że masz psa, który potrzebuje twojego czasu i twojej uwagi. Wbrew wszystkiemu znajdź codziennie 15 minut, które będziesz mogła poświęcić tylko pupilowi. Niech będzie to czas na wspólną zabawę, ćwiczenie sztuczek lub coś, co podtrzyma waszą dobrą relację. Korzystaj z chwil, kiedy dzidziuś śpi – niech kwadrans będzie wyłącznie dla psa. Jeśli nie jesteś w stanie wychodzić z czworonogiem na dłuższe spacery, przynajmniej na pierwsze tygodnie znajdź kogoś, kto cię w tym wyręczy – znajomi, rodzina, a może sąsiedzi? Zadbaj o to, zanim sfrustrowany pies da ci się we znaki, a w duecie z wymagającym ciągłej uwagi noworodkiem może się to okazać trudne do przeżycia. 2. Nigdy nie karć i nie krzycz na psa Jeśli twój pupil zachowuje się źle albo co najmniej niepokojąco, nie krzycz na niego, szczególnie przy dziecku. Łatwo wtedy o negatywne skojarzenia – obecność malucha równa się zdenerwowanie i agresja ze strony właściciela. Może być potem trudno odbudować w ten sposób nadszarpniętą relację. Dlatego złe zachowania ignoruj, a każdy przejaw zachowania pożądanego natychmiast nagradzaj. 3. Zaplanuj miejsce, w którym będziesz karmić dziecko Zakładamy, że w czasie, gdy będziesz karmić dziecko, raczej nie chcesz mieć w pobliżu psiego pyska – szczególnie, jeśli zamierzasz karmić piersią… Gdy jednak do tej pory często przytulałaś się z psem na kanapie, nie możesz teraz – z powodu pojawienia się dziecka, co pies łatwo skojarzy – wyrzucać go z niej. Zaplanuj więc, gdzie będziesz karmić noworodka, tak aby nie było to miejsce dotychczas zajmowane przez psa. Rozważ zakup bujanego fotela, w którym przyjemnie jest poprzytulać się z maleństwem, a w którym pupil nie będzie miał zwyczaju przebywać – chociażby dlatego, że przed pojawieniem się noworodka tego mebla w domu nie było. 4. Naucz się rozpoznawać sygnały uspokajające Jeśli pies przebywający w pobliżu dziecka oblizuje się, intensywnie ziewa, kładzie uszy po sobie, to znak, że obecność malucha bardzo go stresuje. Dla bezpieczeństwa wszystkich odseparuj na jakiś czas dziecko od psa i zasięgnij porady psiego behawiorysty, doświadczonego w tego typu problemach. 5. Nie denerwuj się Jak zaprzyjaźnić psa z noworodkiem? Chociaż to nie łatwe, staraj się nie denerwować. To właściwie powinna być zasada numer jeden. I psy, i dzieci świetnie wyczuwają nasze emocje – jeśli więc my się czymś denerwujemy, one doskonale o tym wiedzą i reagują tak samo. A zestaw złożony z zestresowanego rodzica/właściciela, noworodka i psa to mieszanka wybuchowa. Dlatego postaraj się trzymać emocje na wodzy i jak najmniej denerwować się nową sytuacją, a przy odrobinie cierpliwości, szczęścia i wytrwałości wszystko powinno się z czasem ułożyć.
jak oswoić psa z noworodkiem