Naprawdę poszukamy dobrego, mądrego lekarza, który zajmie się tobą i ciążą. – Piotr, ty chyba oszalałeś! – krzyknęłam roztrzęsiona. – Gadasz, jakbyś nie wiedział, ile ja mam lat. – Wiem, kochanie, ile masz lat, ale musimy wierzyć, że wszystko będzie dobrze.
Zaszlam W Ciaze W Wieku 45 Lat to nowa książka autorstwa Krzysztofa Zielińskiego. Autor opisuje historię jednej z najbardziej znanych i cenionych polskich piosenek – "Wspólnoty". Jest to opowieść o życiu, determinacji, poświęceniu oraz o tym, jak żyć świadomie, by utrzymać na dłuższą metę swoje dobre imię.
Długo próbowałam to ignorować. W końcu miałam 45 lat, a on nieco więcej. Nasza różnica wieku i to, że oboje byliśmy w związkach, sprawiały, że cała sytuacja była jeszcze bardziej skomplikowana. Ale uczucia nie pytają o zgodę. Zaczęłam kochać Adama w sposób, który nigdy wcześniej nie było mi dane poznać.
Pierwsza myśl: „To chyba jakaś pomyłka, to nie może być prawda!”. Po prostu nie mogłam uwierzyć, że w moim wieku mogło mnie spotkać coś takiego. Ledwie oswoiłam się z myślą, że będę babcią, a tu taka niespodzianka! – Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam! – rozległ się donośny śpiew zebranych.
witam.mam pytanie.3 lata temu zaszla w ciaze i urodzilam coreczke. w maju 2015 takze zaszlam w ciaze ale byla to ciaza pozamaciczna ktora wchłonęła się sama. 30 wrzesnia 2015 mialam dni plodne i z moich obliczen wyszlo ze w tym dniu była największ sznasa na zajście w ciaze. ale sie nie udalo.Moj partner zauwazyl na penisie zaczerwienienia czy to moglo spowodowac to ze byla ciaza
Egzaminy zdaliśmy bez problemu. W październiku mieliśmy zacząć studia w Warszawie. Jednak życie miało wkrótce zweryfikować nasze plany. Bo poszłam w końcu do ginekologa i usłyszałam: – Gratuluję, jest pani w drugim miesiącu ciąży. Przeżyłam szok. Świat mi się zawalił
Był to początek ciąży, ale znaleźć lekarza który jest w stanie pomoc, to jak szukanie igły w stogu siana. Przez przypadek trafiłam na stronę fundacji. Oczywiście obawa, strach, czy będzie ok, czy nie oszukają mnie, czy dam radę. Zaryzykowałam!
Fwnz. Ciąża po 45 roku życia – czy to możliwe? Za wiekiem często idzie: dojrzałość, stabilizacja materialna, również wykształcenie i wypracowana pozycja zawodowa, pozwalająca cieszyć się nową rolą, miast poświęcać robieniu kariery. Dojrzałe mamy są – z reguły – w stanie wejść w nową rolę wolne od zobowiązań ciążących na ich młodszych koleżankach. Doświadczenie dojrzałych mam pozwala im dokonywać słusznych wyborów i podejmować mądre decyzje odnośnie wychowania potomstwa. Częściej też decydują się na karmienie piersią i przykładają większą wagę do kwestii żywienia dzieci. Można też domniemywać, że związki dojrzałych osób są zwykle dość stabilne, co na pewno ma realne szanse wpływać pozytywnie na dobrostan i wychowanie potomstwa. Pomimo tych wszystkich zalet „późnej” ciąży, należy pamiętać, że wraz z rosnącym wiekiem kobiety, maleją jej zdolności rozrodcze, gdyż stopniowo wygasza się praca jajników i maleje ilość pęcherzyków Graafa w jajnikach, a wzrasta prawdopodobieństwo powikłań ze strony matki i płodu. To, kiedy kobieta przestanie być płodna jest kwestią bardzo indywidualną, zależną od wielu składowych, jak choćby: genów, stylu życia, stosowanych diet i używek, czy miejsca, w którym żyje. Wiek biologicznej aktywności hormonalnej kobiet wciąż się wydłuża, a ciąże po czterdziestce nie są wyzwaniem z punktu widzenia medycyny już od dłuższego czasu. Jednak, choć zajście w ciążę w, czy po 45. roku życia jest możliwe, może okazać się dużo trudniejsze, niż w przypadku kobiet młodszych. Również według statystyk – prawdopodobieństwo zajścia w ciążę (przy użyciu własnych jajeczek) u czterdziestoletnich kobiet, u których leczona była niepłodność, wynosi 25 proc., u kobiet 43-letnich sięga ono 10 proc., natomiast szansa na zajście w ciążę w przypadku 44 lat to tylko 1,6 proc. Specjaliści tłumaczą powyższe coraz mniejszą liczbą jajeczek. Dla porównania – dziewczęta będące w fazie pokwitania mają zwykle 300 000 – 400 000 jajeczek, natomiast kobiety w wieku 37 lat – dysponują ilością 25 000. W grupie kobiet 40-letnich, którym udało się zajść w ciążę odsetek poronień wynosi 24 proc,, wśród 43-latek – wzrasta do 38 proc., a w przypadku 44 latek sięga aż 54 proc. Po 45. roku życia zajście w ciążę za pomocą własnego jajeczka jest w wielu przypadkach niemożliwe. Ciąża po 45 roku życia – jakie są objawy? Statystycznie – menopauza, w przypadku Polek, przypada na 50. rok życia, ale – uwaga! – niektóre objawy będące zwiastunami przekwitania, mogą być jednocześnie objawami ciąży. W obydwu stanach możliwe są: zanik menstruacji, plamienia, bolesność piersi, zmęczenie i rozkojarzenie oraz wahania nastroju, czy bóle głowy. W razie wątpliwości należy wykonać test ciążowy oraz oznaczenie poziomu hormonów, które powinien omówić z pacjentką lekarz. Polecamy Ciąża w pigułce - czego możesz się spodziewać? Badania i suplementacja Planujesz ciążę? A może już małe serduszko bije w Tobie? Ten artykuł jest dla Ciebie! Podpowiadamy, co zrobić, by wszystko przebiegło pomyślnie, a oczekiwanie na dziecko było najpiękniejszym projektem Twojego życia. Czytaj → Ciąża po 45 roku życia – zagrożenia Zacznijmy od tego, że każda ciąża, u ciężarnej w każdym wieku może nieść ze sobą jakieś powikłania. I choć przypadki późnych ciąż obarczone są większym ryzykiem, a lista dolegliwości i schorzeń jest dużo dłuższa, niż w przypadku kobiet w optymalnym wieku rozrodczym (od 22 do 28. roku życia) – należy pamiętać, że odsetek powikłań jest stosunkowo dość niski. Późne ciąże zagrożone są poronieniami i powikłaniami ciążowymi w postaci: cukrzycy, nadciśnienia tętniczego i komplikacji okołoporodowych. Z wiekiem rodzącej, szczególnie pierwiastki, rośnie również prawdopodobieństwo CC. Powyżej 45. roku życia organizm ciężej znosi ciążę, a co za tym idzie – częściej diagnozowane są stany zaburzeń rozwoju płodu wynikające z gorszego funkcjonowania łożyska (dot. choćby dojrzałości, niskiej wagi urodzeniowej, wcześniactwa). U ciężarnych częściej występują też problemy zdrowotne (typu – choroby tarczycy) nie tyle wynikające z samej ciąży, co ją komplikujące. Rośnie również ryzyko wad wrodzonych u płodu, głównie będących wynikiem aberracji chromosomalnych (najczęściej trisomii 21. pary chromosomów, odpowiedzialnej w 90 proc. za zespół Downa). Już u kobiet powyżej 35, 37. roku życia wzrasta ryzyko urodzenia dziecka z wadami genetycznymi (min. zespołem Downa), u matek ponad czterdziestoletnich to ryzyko wynosi 1 do 82, a w przypadku 45. letnich wzrasta znacznie i wynosi 1 do 30. Pomimo powyżej wymienionego ryzyka związanego z późną ciążą, często zdarza się, że dojrzałe mamy cieszą się dobrostanem w czasie ciąży i rodzą potomstwo bez komplikacji. Menopauza a ciąża Choć w Polsce ciąże po 45. roku życia to wciąż nieznaczna część ciąż ogółem, to jednak – z roku na rok – jest ich coraz więcej. W dużej mierze są one efektem in vitro, ale część z nich okazuje się być nieplanowanych i zupełnie niespodziewanych. Według statystyk – prawdopodobieństwo zajścia w ciążę po 50. roku życia wynosi 1-3 proc. Szacując ryzyko ciąży w wieku 45. lat, czy jeszcze później, należy pamiętać, że organizm każdej kobiety inaczej przygotowuje się do przekwitania, a klimakterium jest procesem kilkuletnim, w czasie którego dochodzi do wielu zmian, wahań i może przebiegać zupełnie różnie, choćby pod względem: różnorodności, natężenia i czasu występowania objawów. A zatem zajście w ciążę po 45. roku życia jest jak najbardziej prawdopodobne. O menopauzie mówimy wtedy, gdy mamy do czynienia z długo utrzymującym się spadkiem hormonów (estrogenów i progesteronu), a miesiączka nie pojawia się przez kolejne 12 miesięcy (według WHO). Przy zaburzonym, nieregularnym cyklu miesiączkowym i wahaniach hormonalnych zapłodnienie jest możliwe, szczególnie, że trudna okazuje się być kontrola nad płodnością w tym czasie. Stąd przypadki ciężarnych, które weszły w fazę przed menopauzą, czy jej początki. Do zapłodnienia może dojść zwłaszcza, kiedy kobieta jest aktywna seksualnie, a jednocześnie nie stosuje antykoncepcji, sądząc, że długie pauzy pomiędzy krwawieniami są oznaką ustania płodności. Wykonanie badań krwi pozwala na kontrolę poziomu hormonów (jeśli wartość hormonu FSH przekracza 30mIU/ml, to oznaka, że nie dochodzi do owulacji) i daje wiedzę na temat możliwości zajścia w ciążę, czy cykli bezowulacyjnych. Jednoznacznej odpowiedzi w tej kwestii może udzielić jedynie lekarz ginekolog. Źródła: Jonderko G., (red.), Podręczna encyklopedia zdrowia, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2002, ss. 538-540, ISBN 978-83-7506-075-1. 3)
wszystkie Ginekologia Ortopedia Neurologia Dietetyka więcej Druga ciąża 5 miesięcy po cesarskim cięciu w drugą ciaże po 5 cc. Moja pani doktor mówi że teraz poród naturalny,boje sie że coś sie może wiem co robic,pierwsza ciaża była ułożona teraz jest dobrze ,dodam że mam 42 upierać sie przy cesarce,czy mam takie prawo? Ciąża w wieku 44 lat Witam mam 44 lata i zaszlam w ciążę. Mamy 3 dzieci najmłodszy 9 lat. Jestem załamana, mam slabe zdrowie leczę sie z powodu niedokrwistości, chore stasy, arytmię serca mam słabe wyniki badań. Pracuję na 3 zmiany jestem wykończona. Od... Planowanie ciąży w wieku 41 lat Mam 39,5 starać się o zdrowa i USG Tv wskazało dużą rezerwę jajnikową,badanie gin i cytologia regularne cykle miesięczne co trwają poroniłam i nie z mężem actifolin i ja też biorę kompleks witamin... Macierzyństwo po 40-stce Dzień dobry mam 43 lata i mam 6 u lekarza dostałam ochrzani iż jestem za stara mam doła już nie wiem co mam robić lekarz nie udzielił mi więcej informacji tylko był oburzony moim wiekiem co robić? Szanse na ciążę u 46-latki 46 lat I trzech ma 14 miec jeszcze jedno sa szanse ze zajde w ciaze I czy potrzebuje jakiejs terapi za odpowiedz. Starania o ciążę w wieku 40 lat Mam piatke dzieci juz duzych skonczylam w tym roku 40 lat z mezem planujemy jeszcze jedna pocieche mam cykle co 29 dni staramy sie o dzidziusia cztery miesiace niemialam problemu z z zajsciem z poprzednimi ciazami prosze o rade. Szanse na zdrową ciążę u 38-latki Mam 38 lat, dwoje zdrowych dzieci, bardzo chciałam mieć trzecie dziecko, niestety 2 tyg temu ciąża obumarła w 7 tyg. Jakie mam szanse na zajście w ciążę i urodzenie zdrowego dziecka? Teraz starałam się o ciążę przez 4 lata, różnica... Czy mogło wtedy dojść do zapłodnienia? Dzień dobry, wczoraj razem z żoną do wiedzieliśmy się o ciąży, na która tak strasznie czekalismy ;) Na USG dopochwowym pisze że GS-10mm. Kochalismy się z żoną 10dni przed tym badaniem USG ,czy mogło wtedy dojść do zapłodnienia czy wielkość pęcherzyka wskazuje na jakiś inny wcześniejszy termin? Dziękuje Adam Szanse na donoszenie zdrowej ciąży u 40-latki Witam! Mam 40 lat, dwójkę (19 i 14 lat!), zdrowych dzieci i własnie zobaczyłam drugą kreskę na teście. Nie planowaliśmy tego! Chciałam zapytać, jaka jest szansa na donoszenie zdrowej ciąży w moim wieku i dlaczego lekarz nie widział ciąży podczas... Planowanie pierwszej ciąży w wieku 39,5 roku Mam 39,5 rokuJestem zdrowa i mam regularne cykle co trwają 3-4 miałam w wieku 15 starać się o poroniłam nie ma 41 lat i bierze Vastan 10mg od z mężem Actifolin 0,8 Dlaczego łożysko jest zwapniałe? 36 tc i lekarz stwiedził zwapniałe łozysko czy to nie jest za wcześnie ? Jakie sa skutki takiego łożyska i na co zwrócić uwage ? Lekarz nie objaśnił co to i dlaczego w ogole tak sie dzieje.. nie mam żadnych... Nieregularne krwawienia - czy to premenopauza? Witam. Mam 47 lat i od jakiegoś roku nieregularne krwawienia. Brałam przez jakieś pół roku cyclo progynowa i w sierpniu odstawiłam. Pojawiły się problemy z dwa tyg przez 7-10 dni trzy razy z rzędu po czym 60 dni teraz... Czy ciąża w wieku 48 lat jest możliwa? Mam 48 lat. Bardzo z mężem chcialibyśmy mieć dziecko. Nadal regularnie miesiączkuję. Byłam u lekarza, który powiedział, że nie powinnam mieć problemów z zajściem w ciążę. W tym tygodniu idę na badania, które zlecił mi lekarz. Mam tylko pytanie czy...
zapytał(a) o 18:19 Czy kobieta ktora ma 39 lat moze zajsc w ciaze? Szczerze? Nie wyrazajcie swojego zdania, bo wiem, ze bedzie "tak duzo?!" najlepiej prosze o linki na temat ;ddAha no i oczywiscie nagrody ^^ Odpowiedzi Jasne, że może ! ; ) Jak przejdzie menopauzę około 50 , to wtedy nie będzie mogła zajść w ciążę. 39 lat to wcale nie jest dużo, teraz większość ludzi ( w tym gwiazdy ) rodzą dzieci nie wcześniej niż po 35 roku życia. Nie ma w tym nic dziwnego, śmiesznego, upokarzającego. : ) wcale nie 'tak dużo'! moja ciotka urodziła gdy była prawie po czterdziestce, miała 40 i nie gadaj takich głupot, na ciąże nigdy nie jest za późno, szczególnie, gdy ma się zagwarantowany dobry i bezpieczny dom w nagrodę na tego bloga z opisami? : [LINK] blocked odpowiedział(a) o 18:22 a dlaczego nie? Nie jest na tyle stara żeby nie mieć jeszcze dziecka , ani za młoda. Chyba że przekwitła to już raczej na dziecko nie ma szans. moja mama ma 40 lat i jest w 5 miesiącu ciąży, więc kobieta w tym wieku może zajść w ciąże:) blocked odpowiedział(a) o 21:31 Oczywiście,że może zajść w ciążę. blocked odpowiedział(a) o 21:32 Może zajść w ciąże w tym wieku, choć może mieć też jakieś małe problemy. blocked odpowiedział(a) o 13:32 Oczywiście że może zajść w ciąże. Najstarsza matka urodziła w wieku bodajże 70 lat. MarS2 odpowiedział(a) o 18:27 Nie rozumiem pytania... kto miałby jej tego zabronić?[LINK][LINK]Tu masz dotychczas zanotowane granice wieku matek (nie licząc matki Jana Chrzciciela). blocked odpowiedział(a) o 19:02 Może zajść w ciążę,ale gdy jeszcze ma miesiączkę,bo gdyby nie miała już miesiączki czyli miałaby menopauzę,to już szansy na zajście w ciażę nie ma. Juke odpowiedział(a) o 17:28 Moja mama urodziłam mnie w wieku prawie 43 lat i jestem . Na pewno są takie przypadki, ale zdarzają się bardzo rzadko (głowę daję). fizycznie to może bo ma jeszcze okresno i jak chce to może, ale to już troche dużo lat :) ziomka>> odpowiedział(a) o 19:20 tak ale poród jets ciężki czasem ciąza nawe zagrozona... EKSPERTGranna. odpowiedział(a) o 15:54 Oczywiście,że prostu wtedy jest tylko większe ryzyko urodzenia dziecka z wadą genetyczną lub taka kobieta planuje dziecko,to powinna 3 miesiące przed zajściem w ciążę brać kwas foliowy(zapobiega on wadom cewy nerwowej)i zbadać się na wszelkie możliwe sposoby by po prostu być pewną,że jest się całkowicie i trzeba regularnie odwiedzać lekarza ginekologa,bo wizyty są też częściej wykonywane USG i te bardziej inwazyjne badania jak chodzi o linki,to proszę:[LINK][LINK][LINK][LINK] moja mama mnie właśnie urodziła w takim w wieku blocked odpowiedział(a) o 21:14 Może , moja mama ma 40 i mam 1 miesięczną siostre Kesilla odpowiedział(a) o 21:25 Pewnie, oczywiście, jeśli jeszcze ma miesiączkę :) Moja mama mnie urodziła jak miała 42 lata (wiem, niestety późno ...). anuuusia odpowiedział(a) o 23:55 moja mama mnie urodziła w wieku 42 lat, więc może _NeNa_ odpowiedział(a) o 10:02 mama urodziła jak miała 39 :) no napewno moja mama mówiłą mi że moja prababcia miała moją babcie jak miałą 48 lat blocked odpowiedział(a) o 13:44 Widzę że urodzaj na dzidziusie :) Przed chwilą podobny temat o suplementach dr tym poczytasz sobie tutaj [LINK] blocked odpowiedział(a) o 13:50 Trudno powiedziec to jeszcze zalezy czy ktos zdrowy czy na cos choruje ale weług mnie tak znajoma mojej ciotki ma 38 lat i urodzila bez problemu . Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Witam! Pani objawy świadczą o wejściu w okres okołomenopauzalny. Rozumiem, że współżyje Pani regularnie bez zabezpieczenia, a ciąży nie udaje się uzyskać. Myślę, że należałoby udać się do lekarza ginekologa, by stwierdził na podstawie obrazu USG i badania hormonu FSH, czy dochodzi jeszcze u Pani do owulacji. Przy długotrwałych, dwutygodniowych krwawieniach należałoby również zbadać poziom progesteronu w drugiej fazie cyklu (o ile dochodzi do owulacji) i pomyśleć o jego suplementacji, tak by wytworzyło się endometrium, ułatwiające implantację i utrzymanie zarodka. Należy również pamiętać o pozahormonalnych przyczynach mogących utrudniać czy uniemożliwiać zapłodnienie. Niestety w Pani sytuacji nie ma nawet czasu na dokładną diagnostykę, każdy miesiąc zmniejsza szanse na zdrową ciążę. Musi Pani również pamiętać, że nawet pomijając zmiany hormonalne, w Pani wieku istnieje wielokrotnie większe szansa na poronienia i urodzenie dziecka obciążonego poważnymi wadami genetycznymi niż u młodszej kobiety. Niemniej widuje się ciąże i narodziny zdrowych dzieci kobiet po czterdziestce i tego Pani życzę. Pozdrawiam serdecznie!
AUTORWIADOMOŚĆ Autorytet Postów: 6355 7490 Wysłany: 30 stycznia 2013, 16:23 My staramy sie od lipca 2012 badalismy sie - jestesmy zdrowi- bierzemy witaminy ale nie wiem co sie dzieje ze nie zachodze w ciaze.. jestem to psychika?ale jak tu nie myslec i sie wyluzowac? Co wy zrobilyscie ze wreszcie wam sie udalo? Nayya lubi tę wiadomość [konto usunięte] Wysłany: 30 stycznia 2013, 17:08 Kochana ... Starasz się pół roku. Wiem, dla Ciebie jest to mega długi czas. Ja się staram 2 lata, z jednym poronieniem w tle, jestem zdrowa od góry do dołu, maż także, a dziecka jak nie ma tak nie ma. Może z czasem poznasz dziewczyny na forum, które starają się po 6 lat, niektóre dłużej, niektóre krócej. Jest Nas tu mnóstwo, które mają dłuższy staż niż ty. Wystarczy, ze popatrzysz sobie w wykresy staraczek, a uświadomisz sobie, ze zajście to nie takie hop siup jak by mogło się wydawać. Musisz troszkę wrzucić na luz, bo jedne zachodzą w bardzo szybkim czasie, innym zajmuje to trochę więcej czasu. Musisz uzbroić się w cierpliwosć. Dzisiejsza porada dnia: Postaraj się nie być zbyt niecierpliwa w stosunku do terminu zajścia w ciążę. Według eksperta doktora Raymond Chang z Kliniki leczenia problemów z płodnością (Center for Reproductive Medicine and Infertility) dobrze jest traktować zachodzenie w ciąże jak los wygrany na loterii - ucieszyć się jeśli się zdarzy, ale nie oczekiwać, że od razu na pewno wygrasz. A zatem zoptymalizuj wszystkie możliwe czynniki sprzyjające zajściu w ciążę (upewnij się, że oboje z partnerem jesteście zdrowi i że wiesz kiedy jest najlepszy czas maksymalizujący Wasze szanse na poczęcie), a następnie „stań z boku”, bądź otwarta i pozwól naturze robić swoje. POZDRAWIAM Wiadomość wyedytowana przez autora 30 stycznia 2013, 17:10 agula, iśka, Muska, mauysia, Dodi, Marti, samira, Fedra, basiulkaa_89, kasjja, Sergi, mychowe, Magnolka, Foto_Anna, Enigma 34 lubią tę wiadomość [konto usunięte] Wysłany: 30 stycznia 2013, 17:14 Przeczytałam przed chwilą, że nie masz styczności z testami owu. Zakup je, jeżeli nie mierzysz temperatury, to zaopatrz się również w termometr, mierz rano temperaturę zawsze o tej samej porze, prowadź wykres, poczytaj trochę na ten temat, a może wtedy się uda. mychowe, weronika86 lubią tę wiadomość sylwiunia Autorytet Postów: 893 318 Wysłany: 30 stycznia 2013, 18:45 dokładnie tak jak radzi Rucia obserwuj swoje ciało, będziesz wiedzieć kiedy jest ten czas najbardziej płodny, ja już staram się ponad dwa lata, co prawda mam pewne problemy Wiadomość wyedytowana przez autora 30 stycznia 2013, 18:47 "Nadzieja zawiera w sobie światło mocniejsze od ciemności, jakie panują w naszych sercach".Jan Paweł II [konto usunięte] Wysłany: 30 stycznia 2013, 18:47 sylwia1985 wrote: My staramy sie od lipca 2012 badalismy sie - jestesmy zdrowi- bierzemy witaminy ale nie wiem co sie dzieje ze nie zachodze w ciaze.. jestem to psychika?ale jak tu nie myslec i sie wyluzowac? Co wy zrobilyscie ze wreszcie wam sie udalo? kochana ja kilka lat się staram!!! zdrowa jestem chłop zdrowy i nic nie wychodzi!!!Mój Gin powiada że zawsze tylko szczęścia brak!! Powodzenia!! malajka lubi tę wiadomość sylwia1985 Autorytet Postów: 6355 7490 Wysłany: 30 stycznia 2013, 18:48 tylko ze ja wiem dokladnie kiedy mam owulke poniewaz mam rozciagliwy sluz i boli mnie podbrzusze i piersi jak na lekarz gin powiedzial ze mi dobrze bo znam dni swojej owulacji a inne musza testy robic sylwia1985 Autorytet Postów: 6355 7490 Wysłany: 30 stycznia 2013, 18:49 a zreszta my kochamy sie 3 razy w tygodniu wiec napewno powinnismy treafic poniewaz plemniki moga zyc kilka dni a jednak w ciaze nie zachodze-moze psychika? [konto usunięte] Wysłany: 30 stycznia 2013, 19:07 sylwia1985 wrote: a zreszta my kochamy sie 3 razy w tygodniu wiec napewno powinnismy treafic poniewaz plemniki moga zyc kilka dni a jednak w ciaze nie zachodze-moze psychika? Sylwunia może i psychika swoje robi!! Ja też wiem kiedy dokładnie owulkę mam i nawet przez monitoring potwierdzoną miałam i nic z tego nie wyszła wiec w lutym decydujemy się na inseminację!! Gunia Autorytet Postów: 670 2201 Wysłany: 3 lutego 2013, 18:39 Hej... zdecydowałam się prowadzić wykres w internecie bo w dzisiejszych czasach tak jest prościej niż ręcznie rozrysować różne malunki... Ten miesiąc jest jakiś dziwny, niby jestem oswojona z termometrem, a codzień rano czułam się, jak np. na rozmowie o pracę, hihi, moja tempka jest okropna, ale od przyszłego cyklu mam postanowienie się nie streosować- toż termometr mnie nie zje, a za niewłaściwą temperaturę nikt mnie nie skarci:) Ale ja nie o tym... tak sobie czytam Was... i się zastanawiam (wyżalić się właściwie chciałam), jak możliwe jest zjawisko tzw. "wpadki"?! Znamy to z przeróżnych opowiadań, koleżanek ze studiów, koleżanki Mamy opowiadały, itd., No ale jak?! Czy wiek 15-23 ma znaczenie? Czy młodzież = równa się = wpadka? Czy naprawdę trzeba być takim ignorantem (przepraszam, jeśli kogoś obraziłam) by nie znać biologii na tyle, żeby nie wiedzieć, że tuż po miesiączce do ok. 8-10 dni przed następną mogą być dni płodne?! Od kiedy na biologii, w II klasie LO (a może I?) miałam lekcje o cyklu rozrodczym (nie mówię o tym co było w 5 klasie podstawówki) zaczęłam interesować się swoim ciałem, to było fascynujące, a zaczęłam współżyć hen daleko po tych lekcjach. (a za czasów tamtych miałam jeszcze super śluz... ech, marzenia) jak to możliwe, że niektóre "wpadają" na dyskotece z nieznajomym, a inne, pragnące dziecka czekają na nie latami?! Dla mnie to niepojęte, normalnie "nie kumam" i nawet ostatnio szklag mnie trafia, że "brzuszek to tak niechcący" Grrrrrr....!!! Przepraszam, chyba zbyt wybuchowo potraktowałam temat Jeszcze na koniec dodam, co mnie skłoniło do napisania posta - pare lat temu, gdy skarżyłam się ginekologowi na niemiłosierny ból piersi, najpotworniejszy jaki miałam (a piersi mi dokuczają - mniej lub bardziej - ale przez cały cykl) że nabrzmiałe, że chodzić nie mogę, śpię na stojąco, nie mówiąc o podbiegnięciu a On się tak uroczo uśmiechnął, jak Anioł, i powiedział - powinna sie pani cieszyć, to znaczy, że jest pani bardzo płodna"... I o, wykrakał, płodna byłam dopóki nie zapragnęliśmy mieć Dziecka:( (Co ciekawsze, lekarz ten pracuje w Klinice Leczenia Niepłodności, a poszłam do niego z wizytą bo go lubię, ale po tym tekście jego nie pokazałam mu się na oczy - zła jestem i tyle:)) Wiadomość wyedytowana przez autora 3 lutego 2013, 18:54 samira, iśka, Justin34, polarmiś, Matylda36, mychowe, Magnolka, Izolda371 lubią tę wiadomość ... 21 cykl na Ovu. A w dupę z tym... [konto usunięte] Wysłany: 3 lutego 2013, 19:55 sylwia1985 wrote: tylko ze ja wiem dokladnie kiedy mam owulke poniewaz mam rozciagliwy sluz i boli mnie podbrzusze i piersi jak na lekarz gin powiedzial ze mi dobrze bo znam dni swojej owulacji a inne musza testy robic Sylwia ja też wiem, kiedy mam owulkę, widzę kiedy mam rozciągliwy śluz, a pomimo tego w ciążę nie zachodzę. samira lubi tę wiadomość Eavonne Autorytet Postów: 284 201 Wysłany: 4 lutego 2013, 09:43 Gunia wrote: Hej... zdecydowałam się prowadzić wykres w internecie bo w dzisiejszych czasach tak jest prościej niż ręcznie rozrysować różne malunki... Ten miesiąc jest jakiś dziwny, niby jestem oswojona z termometrem, a codzień rano czułam się, jak np. na rozmowie o pracę, hihi, moja tempka jest okropna, ale od przyszłego cyklu mam postanowienie się nie streosować- toż termometr mnie nie zje, a za niewłaściwą temperaturę nikt mnie nie skarci:) Ale ja nie o tym... tak sobie czytam Was... i się zastanawiam (wyżalić się właściwie chciałam), jak możliwe jest zjawisko tzw. "wpadki"?! Znamy to z przeróżnych opowiadań, koleżanek ze studiów, koleżanki Mamy opowiadały, itd., No ale jak?! Czy wiek 15-23 ma znaczenie? Czy młodzież = równa się = wpadka? Czy naprawdę trzeba być takim ignorantem (przepraszam, jeśli kogoś obraziłam) by nie znać biologii na tyle, żeby nie wiedzieć, że tuż po miesiączce do ok. 8-10 dni przed następną mogą być dni płodne?! Od kiedy na biologii, w II klasie LO (a może I?) miałam lekcje o cyklu rozrodczym (nie mówię o tym co było w 5 klasie podstawówki) zaczęłam interesować się swoim ciałem, to było fascynujące, a zaczęłam współżyć hen daleko po tych lekcjach. (a za czasów tamtych miałam jeszcze super śluz... ech, marzenia) jak to możliwe, że niektóre "wpadają" na dyskotece z nieznajomym, a inne, pragnące dziecka czekają na nie latami?! Dla mnie to niepojęte, normalnie "nie kumam" i nawet ostatnio szklag mnie trafia, że "brzuszek to tak niechcący" Grrrrrr....!!! Przepraszam, chyba zbyt wybuchowo potraktowałam temat Jeszcze na koniec dodam, co mnie skłoniło do napisania posta - pare lat temu, gdy skarżyłam się ginekologowi na niemiłosierny ból piersi, najpotworniejszy jaki miałam (a piersi mi dokuczają - mniej lub bardziej - ale przez cały cykl) że nabrzmiałe, że chodzić nie mogę, śpię na stojąco, nie mówiąc o podbiegnięciu a On się tak uroczo uśmiechnął, jak Anioł, i powiedział - powinna sie pani cieszyć, to znaczy, że jest pani bardzo płodna"... I o, wykrakał, płodna byłam dopóki nie zapragnęliśmy mieć Dziecka:( (Co ciekawsze, lekarz ten pracuje w Klinice Leczenia Niepłodności, a poszłam do niego z wizytą bo go lubię, ale po tym tekście jego nie pokazałam mu się na oczy - zła jestem i tyle:)) Ja tez tak jak ty Mam Żal do swiata ze jest niesprawiewdliwy!!!!!!!! Dlaczego??????? Nigdy się z tym nie pogodze!!! A poza tym jakby nie było wpadek to bynajmniej w mojej okolicy nie było by bardzo dużo slubow. Gdyz przeważnie ci którzy wpadli musieli się chajtnac!! Ale chociaż ksiądz zadowolony:-)) Nic nie zrobisz a stres pieknosci szkodzi! Izolda371 lubi tę wiadomość jooo Koleżanka Postów: 37 21 Wysłany: 4 lutego 2013, 11:10 Ja może nie na temat ale jak sobie tak czytam te wpisy to mi troche lżej ( może to troche nie ładnie) widze, że nie jestem sama ani jakaś inna tylko wiele kobiet ma problemy z zaciążeniem i chociaż przyczyn-diagnoz jest mnóstwo to myśle że przoduje stres i psychika w dzisiejszym świecie. Ps dla równowagi czytam też wpisy tych którym się udało;) Magda421, iśka lubią tę wiadomość Magda421 Koleżanka Postów: 50 72 Wysłany: 15 lutego 2013, 06:17 Cześć dziewczynki. Mnie udało się zajść w ciążę w dziewiątym cyklu starań - właśnie dwa dni temu się o tym dowiedziałam. Na początku cyklu w którym zaszłam w ciążę byłam u mojej pani doktor żeby sprawdzić co jest nie tak bo osiem razy nic się nie udało. Ona pobadała mnie i stwierdziła że jest wszystko ok. Poprosiłam ją jednak o jakieś leczenie - sugerowałam coś na wzmocnienie owulacji bo obawiałam się że pęcherzyk dojrzewa ale nie dochodzi do jego pęknięcia. Pani doktor stanowczo odmówiła. Stwierdziła że leczenie dopiero po roku bezowocnych starń. Troszkę się na nią pozłościłam i postanowiłam przestać się starać o ciążę a tym samym udowodnić jej za kilka cykli że to leczenie faktycznie było mi wtedy potrzebne. No i chyba tego było mi właśnie potrzeba. Luz, odpuszczenie, kochanie się bez konkretnego celu a tylko dla przyjemności. Wczoraj u niej byłam i śmiałyśmy się z tych moich starań. Ale jeszcze kilka tygodni wcześniej wcale do śmiechu mi nie było. Życzę więc wszystkim odpoczynku od starań i cierpliwości Nina, jooo, kopciuszek126, Nina82, Libra, iśka, Fedra, basiulkaa_89, kasjja, Justin34, mychowe, Fasolinka lubią tę wiadomość file:///C:/Users/Magda/Desktop/Karolek/ Kleopatra Autorytet Postów: 4163 5429 Wysłany: 15 lutego 2013, 14:00 Niestety muszę napisać to samo. O pierwsze dziecko starałam się rok i strasznie się spinałam. W grudniu wyluzowałam bo w styczniu miałam mieć robione badanie na drożność jajowodów i co? zaszłam w ciąże Teraz starałam się 7 cykli i to samo, sex w dni płodne i monitoring cyklu u gin. Mimo że kochaliśmy się dokładnie w potwierdzoną owulacje nic z tego. Pomyślałam że odpuszczę bo R się zaczął denerwować na te moje schizy i oto jestem w 7 tyg ciąży Nie znam recepty na to jak się wyluzować ale na własnym przykładzie mogę powiedzieć że to działa agaciaz, Magda421, Nina, Nina82, iśka, Fedra, kasjja, Justin34, kiti, agania lubią tę wiadomość Wiktor 2010, Maksymilian 2013, Mikołaj 2017 zaba25 Przyjaciółka Postów: 179 49 Wysłany: 15 lutego 2013, 20:12 my jakis 6-7 miesiecy przed slubem przestalismy sie zabezpieczac, pozniej przez rok powazne staranka. Przechodzilam co cykl katusze, chodzilismy po lekarzach, wkoncu trafilam na ziola pilam je miesiac i udalo sie- dodam, ze wlasnie w tym szczesliwym miesiacu mielismy przeprowadzke do nowego mieszkania i troche nie mialam czasu myslec o staraniach chyba wyluzowalam i sie udalo. Teraz 9 miesiac i nic,jakos nie spinam sie jak przy pierwszej ciazy ale i tak ciagle o tym mysle. iśka lubi tę wiadomość Julia Dla ciebie zyje aniolek [*] 20/06/2012 6tc aniolek [*] 02/08/2014 4/5tc aniolki [*] 23/10/2014 8tc [konto usunięte] Wysłany: 16 lutego 2013, 15:56 Po prostu założyłam wykres temperatur Polecam też mikroskop owulacyjny, koleżanka ma - chyba mniej kłopotliwe niż codzienne mierzenie temperatury o tej samej porze. [konto usunięte] Wysłany: 16 lutego 2013, 16:13 Rucia wrote: sylwia1985 wrote: tylko ze ja wiem dokladnie kiedy mam owulke poniewaz mam rozciagliwy sluz i boli mnie podbrzusze i piersi jak na lekarz gin powiedzial ze mi dobrze bo znam dni swojej owulacji a inne musza testy robic Sylwia ja też wiem, kiedy mam owulkę, widzę kiedy mam rozciągliwy śluz, a pomimo tego w ciążę nie zachodzę. sylwia i reszta dziewczyn rozciągliwy śluz nie oznacza ze będzie owulacja tylko czas płodny ale nie jej wystąpienie tak samo jak ból podbrzusza i jajników to tylko odczucia subiektywne ..a ty na pewno nie wiesz ze w tym momencie pękną pęcherzyk... cyt : "" Moment jajeczkowania nie jest możliwy do samodzielnego zaobserwowania przez kobietę, a jedynie podczas monitoringu USG jajników. Obserwowane wskaźniki płodności (zmiany śluzu szyjkowego, zmiany samej szyjki macicy oraz wzrost podstawowej temperatury ciała) nie wskazują na moment owulacji. Stanowią natomiast informację o kresie płodnym w danym cyklu. Pewien procent kobiet zauważa także zespół typowych dla siebie objawów, pojawiających w okolicach jajeczkowania, jak np. tzw. ból owulacyjny, zatrzymanie wody w organizmie, zaparcia, zmiany skórne. Są to wszystko symptomy świadczące o trwającym okresie płodnym. Sama informacja o dokładnym momencie owulacji jest jednak całkowicie zbędna, jeśli chodzi o praktykę dnia codziennego w kwestii planowania lub odkładania poczęcia dziecka. Ważniejsze od określenia czasu samej owulacji, jest określenie czasu, w którym plemniki są w stanie przeżyć w organizmie kobiety i dotrzeć w głąb narządów rodnych na spotkanie z komórką jajową zdolną jeszcze do zapłodnienia. Wyznaczeniem tego okresu płodnego zajmują się współczesne metody naturalnego planowania rodziny, inaczej zwane metodami rozpoznawania płodności. "" Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2013, 16:16 iśka, albinoina lubią tę wiadomość Agnieszka Autorytet Postów: 703 550 Wysłany: 25 lutego 2013, 09:52 Fakt ciężko jest się wyluzować i nie myśleć, ale dużo od tego zależy o czym przekonałam się na własnym przykładzie, przez 3 cykle brałam clo i w 3 dostałam skierowanie na badanie hsg, także po mimo starań byłam już psychicznie przygotowana na to badanie, a tu niespodzianka w postacie 2 kresek czego życzę wszystkim starającym się Aniołki 8tc [*] kochamy, tęsknimy, pamiętamy. Amicizia Autorytet Postów: 2578 2367 Wysłany: 25 lutego 2013, 10:11 dokładnie trzeba się odprężyc, wyluzowac i o ile neiprzeszkód medycznych to serduszkoawnie z miłosci i orzyejmnosc daje efekt, a nawet czestotliwosc nie ma znaczenia bo mozna sie wstrzelic idealnie tak jak my, bylam chora nie staralismy sie owulka sie przeunela i zielona kropka na wykresie AGA 30, Paula90, kasjja lubią tę wiadomość [konto usunięte] Wysłany: 25 lutego 2013, 10:34 witam jestem tu nowa, i muszę sie tez wygadac... my z mężem jesteśmy po slubie prawie 3 lata staramy sie tyle samo o dzidzie ale nie wychodzi.. oboje jesteśmy zdrowi nic nam nie dolega a pomimo tego nic z tego wczesniej zawładnęła mna moja psychika bo tak bardzo chciałam zostać mamą, teraz nadal chcę zostać mamą ale juz nie daje porwać się mojej psychice i staramy się nadal trzymajcie kciuki zobaczymy jak będzie teraz... ale jedno wiem Napewno się nie poddamy pozdrawiam was wszsytkie i trzymam za was kciuki kasjja lubi tę wiadomość
zaszlam w ciaze w wieku 45 lat